Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 lutego 2023

Walentynkowy lava cake

 

W całym mieszkaniu pachniało czekoladą ❤

Cześć!
Czy Walentynki to Twoje ulubione święto?
Moje nie, ale zawsze robię coś miłego i słodkiego dla mojego ukochanego i najbliższych.
W tym roku postawiłam na lava cake, którego nigdy wcześniej nie robiłam.
Jeśli masz ochotę poeksperymentować- skorzystaj z tego przepisu, albo się nim zainspiruj (pod koniec postu znajdziesz wskazówkę co zrobić lepiej, niż ja).

piątek, 19 czerwca 2020

Donuty drożdżowe z lukrem malinowym

Cześć!

Razem z moim ukochanym uwielbiamy pączki. Nie masz pojęcia jak ubolewaliśmy w Tłusty Czwartek- nasze ulubione święto, które spędziliśmy w Holandii, gdzie nie znajdziesz tradycyjnych pączusiów.
Wiele razy planowałam zrobienie ich w domu, ale zawsze czegoś mi brakowało- zazwyczaj alkoholu.
Tak się zdarzyło, że tydzień temu miałam urodziny i zaprosiłam kilkoro przyjaciół, żeby razem ze mną świętowali moje starzenie się. I jak to zwykle na imprezach bywa, pojawił się także alkohol, a po imprezie zostało go całkiem sporo. Dzięki temu byłam w posiadaniu wszystkich składników potrzebnych mi do pączków. Miałam jednak ochotę na donuty, jednocześnie chcąc wykorzystać drożdże. Padło więc na donuty drożdżowe, czyli, tak zwane oponki :)
Jeśli je lubisz koniecznie musisz spróbować tych, przedstawionych poniżej z lukrem malinowym.
Poleca je cała moja Rodzina :)

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Czekoladowy deser bez pieczenia

Cześć!
W końcu jestem :)
A skoro zatrzymaliśmy się przy temacie deserów bez pieczenia to zaprezentuję Ci słodką, czekoladową przekąskę, która idealnie komponuje się z lodami.

środa, 30 maja 2018

Bajaderki

Cześć!

Dzisiaj zaprezentuję Ci jeden z moich ulubionych łakoci. Bajaderki są ze mną od dzieciństwa i to kolejne jedzenie, które kojarzy mi się z moim Tatą.
W swoim prawie dwudziestopięcioletnim życiu jadłam już niezliczoną ilość bajaderek. Niektóre nosiły nazwę bomb, inne kul rumowych, ale wszystkie miały być lub chociaż przypominać słynne bajaderki. Nie wszystkie z nich były udane. Niektóre były suche w środku, inne miały przekombinowane dodatki, a jeszcze inne były idealnie wilgotne, słodkie i "zapychające" w pozytywnym znaczeniu tego słowa.


wtorek, 27 lutego 2018

Mus malinowy z serkiem mascarpone, orzeszkami i bazylią

Cześć!
Dzień dobry, miło mi, że tu jesteś :)
Jak minął Ci luty? Też tak niespodziewanie zrobiło się mroźno w Twoim  rejonie? Szczerze mówiąc, ja nie spodziewałam się już tak niskich temperatur i mam tylko nadzieję, że w Wielkanoc będzie można oblewać się wodą, a nie lepić bałwana :)
Ale przecież nie jesteś tutaj, by czytać o pogodzie...

sobota, 16 grudnia 2017

Czekoladowe kulki

Cześć!
Wczoraj późnym popołudniem pomyślałam, że mam ochotę na blok czekoladowy.
Miałam już zabierać się za robienie tego deseru, gdy zdałam sobie sprawę, że będzie on bardzo długo zastygał, a ja wcale nie chcę na niego czekać tych kilku godzin. Wymyśliłam sobie, wiec idealną dla niego alternatywę - małe kuleczki, odrobinę podobne do trufli, które robiłam jakiś czas temu  (przepis na nie jest TUTAJ).

czwartek, 20 lipca 2017

Deser serowy z herbatnikami i truskawkami #yearofchocolate

Cześć!
Opowiem Ci dzisiaj pewną historię związaną ze mną, pieczeniem i mascarpone. Mam nadzieję, ze Cie zaciekawi i znajdziesz w niej coś dla siebie, bo przy okazji jest wprowadzeniem do przepisu, który Ci dzisiaj podam :)


Mascarpone osobiście poznałam w listopadzie 2015 roku. Wcześniej wiele o nim słyszałam i zazwyczaj były to dobre rzeczy.
Wiele osób mówiło, że jest pyszny, ale w pozytywnym znaczeniu, a ja postanowiłam to sprawdzić od razu rzucając się na głęboką wodę.
Były to 25. urodziny mojego ukochanego, a ja chciałam zrobić mu przyjemność i upiekłam tort, ale nie byle jaki. Taki z mocno czekoladowym biszkoptem, dżemem z czarnej porzeczki i kremem z serka mascarpone i masła orzechowego. Wszystko było oblane polewą czekoladową, która tylko scaliła to niebanalne połączenie tak różnych smaków.
To wtedy nasza znajomość z mascarpone nabrała rozpędu, coraz chętniej dodawała go do różnych deserów. Później, w grudniu 2016 dołączyła do nas Czekolada, dzięki której powstał ten blog. Okazało się, że ona też lubi mascarpone, a przynajmniej tak mi się wydawało. Z biegiem czasu zauważyłam, że ich uczucie jest znacznie silniejsze nawet niż przyjaźń. On był w niej dość często, dawał jej całuski, na które przepis znajdziesz TUTAJ, polewał sobą jej brownie, zobacz TUTAJ, a teraz zobaczyłam, że do ich romansu doszły truskawki, więc ja też zechciałam to zrobić i tak powstał deser, którego wykonanie jest bajecznie proste i... przyjemne, chociaż odrobinę czasochłonne. Ale wybaczysz mu to, tak jak i ja to zrobiłam, gdy tylko skosztujesz tej błogiej przyjemności łączących się słodyczy przełamanych kwaskowatą nutką jogurtu naturalnego.
Nie zwlekaj więc i...

środa, 31 maja 2017

Lody miętowe z czekoladą #yearofchocolate

Cześć!

Mamy już za sobą maj, co Ty na to?
Nie wiem jak Tobie, ale mi te miesiące mijają z prędkością światła, a skoro dzisiaj mamy już ostatni dzień maja, to z tej okazji zrobiłam lody ;) I to nie byle jakie, bo orzeźwiające miętowe (ulubione mojego ukochanego).
To w sumie trochę zabawne, bo gdyby spojrzeć na to z odpowiedniej strony, to wychodzi, że przynoszę pracę do domu :D


środa, 24 maja 2017

Francuska strucla #yearofchocolate

Cześć!

Wybacz, że nie zaglądałam tu tak długo, ale pochłonęła mnie praca i nie miałam zbyt dużo czasu na to, by coś upiec. Dzisiaj jednak dostałam dzień wolny i postanowiłam przygotować coś z czekolady. Chodziło mi po głowie jakiś ciasto, ale niestety w książce zostały same torty i ciasta z owocami, więc musiałam pożegnać się z tym pomysłem.
Zamiast tego wybrałam Francuską struclę,którą właśnie pałaszuję z moim ukochanym ;)



niedziela, 8 stycznia 2017

Czekoladowe naleśniki #yearofchocolate

Cześć!

Dzisiaj trochę inaczej, bo bez pieczenia, ale za to, jak zwykle, z czekoladą :) Na obiad (no dobra, obiado-kolację) postanowiłam zrobić dzisiaj czekoladowe naleśniki z bitą śmietaną, na które przepis znalazłam w mojej nowej książce.

Kot, naleśniki, czekolada