Cześć!
Pewnego razu miałam ogromną ochotę na mega czekoladowe ciasto. A wszystko za sprawą jednej ze scen filmu "Matylda", w którym to jeden mały gruby chłopczyk musiał zjeść jeden wielki, mocno czekoladowy, przekładamy czekoladowym kremem i oblany dużą ilością czekoladowej polewy tort.
Co prawda mój wypiek nie był tak duży i, przede wszystkim nie był tortem, ale i tak zaspokoił moją potrzebę na "coś słodkiego".