Cześć!
Ten rok nie był owocny dla bloga, chociaż piekłam dużo więcej, niż zwykle. Stało się to za sprawą pracy, którą podjęłam w marcu 2019 roku. Zostałam wtedy cukierniczką i piekłam ciasta dla jednej z toruńskich kawiarni.
Praca zajmowała mi dużo czasu, ale nie narzekałam, bo robiłam to, co kocham. Na początku nie myślałam, że będzie to kolidowało z moim blogiem, później okazało się, że to nieprawda. Piekłam w pracy, wracałam do domu i to, co zasmakowało mi w pracy piekłam w domu, ale wiadomo, że nie będę na blogu publikować nieswoich przepisów. Co jakiś czas szukałam czegoś nowego i, gdy znalazłam to, co mi smakowało dzieliłam się z Tobą. Co prawda, w wersjach roboczych mam przygotowanych kilka postów, ale przez brak weny do napisania przepisów postanowiłam je zostawić na nowy rok.