Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakeitcozy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bakeitcozy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2022

Tarta jabłkowa z sosem karmelowym

 Cześć!

Byłam tu niemal cztery miesiące temu i pamiętam, że obiecywałam regularność itd. Niestety dwa dni po moim ostatnim wpisie wydarzyło się coś, co psychicznie mnie zmiotło. To, co działo się u mnie i we mnie przez ten okres było najgorszym, co do tej pory spotkało mnie w życiu. Nie miałam siły ani ochoty dosłownie na nic, ale teraz wracam do siebie. Co prawda idzie to powoli i mozolnie, ale jestem pełna nadziei, że każdy kolejny dzień będzie przynosił ze sobą więcej radości.

Jabłka i karmel... połączenie idealne!
Szczerze mówiąc miałam trochę inaczej zacząć ten wpis. Miałam napisać, że właśnie siedzę przy komputerze z kawałkiem ciasta, na które zaraz dostaniesz przepis, że popijam smaczną kawusią, ale ciasto zjadłam nim zdążyłam wyjść z kuchni, a kawy nawet nie chciało mi się robić. W ogóle cały ten dzień miał wyglądać inaczej. Muszę czymś się zająć, żeby za dużo nie myśleć, więc idealnym wręcz pomysłem wydaje mi się "zmuszenie się" do napisania postu, bo znając życie i siebie, jeśli nie zrobiłabym tego dzisiaj wlokłoby się to za mną aż do następnej jesieni (mam nadzieję, że pamiętasz, że uwielbiam wpisy sezonowe).

Wleci dzisiaj przepis na tartę jabłkową. Pomysł na tę słodkość urodził mi się w głowie już jakiś czas temu, a w jednej z ostatnich paczuszek, jakie odebrałam z #toogoodtogo znalazłam sporo jabłek. W ostatniej paczce dostałam sporo cytryn, a z dodając je do zapasu tych, które już były w domu szykuje się sporo cytrynowych rzeczy.

Dobra, lecimy z tym przepisem:

środa, 18 maja 2022

Babeczki Martyny!

 Cześć!

Miło mi Cię znowu gościć na moim słodkim blogu ;) Dzisiaj przedstawię Ci coś, co swój debiut miało już na Bohemian Atelier, a tutaj pojawiło się w lekko zmodyfikowanej, snickersowej wersji -> KLIK. Jest to bardzo ważny dla mnie przepis, ponieważ kojarzy mi się z samym dobrem. To dzięki niemu zatraciłam się w pieczeniu babeczek i muffinek na długi, długi czas. 

Jest to coś, co uwielbia moja przyjaciółka. Serio, za każdym razem, gdy chociaż o tym wspomnę słyszę okrzyk radości: "Babeczki Martyny!!!". To właśnie dlatego tak nazywa się dzisiejszy wpis.

Babeczki te traktuję poniekąd jak brownies, ponieważ są łatwe w przygotowaniu i można do nich dodać wszystko, co się lubi, chociaż pierwotna wersja zawierał kawałki czekolady, najlepiej deserowej. Robiłam je jednak już z owocami, mieszanką czekolad, skórką pomarańczy, batonikami, czy bez niczego. Podawałam je z polewą czekoladową, lub kremem o tym samym smaku i naprawdę, ale to naprawdę każdy wariant był przepyszny. Jestem ciekawa jaki Ty wybierzesz i mam prośbę, jeśli je przygotujesz daj mi znać jak wyszło <3

Okej. Ostatnio zaszalałam i kupiłam kolorowe papilotki w białe kropeczki, bo pomyślałam, że idealnie nadadzą się do wiosennych wypieków i, że są meega słodkie. Okazały się trochę kiczowate, dlatego używam ich do próbnych babeczek (jak bananowe i jogurtowe, o których wspominałam na InstaStory), ale nie mogę oprzeć się pokusie, żeby upiec moje czekoladowe cudeńka właśnie w takich papilotkach.

Babeczki te napawają mnie cudownymi wspomnieniami, podczas ich robienia zawsze mam banana na twarzy, a sam zapach przenosi mnie najczęściej do akademickiej kuchni, w której spędzaliśmy bardzo dużo czasu, zwłaszcza gdy ją wyremontowali ;)

Zaczynamy!

środa, 4 maja 2022

Wegańskie muffiny z borówkami

 Cześć!

Witam się z Tobą po długiej przerwie, która wcale nie miała tyle trwać. Ostatnio pisałam do Ciebie ponad rok temu i ciężko było mi wrócić, ale czuję, że potrzebowałam tej przerwy. W pewnym momencie dzielenia się z Tobą moimi przepisami poczułam presję, a moje wypieki nie wydawały mi się być na tyle atrakcyjne, żeby je tutaj wstawiać, chociaż piekłam w miarę regularnie i nawet robiłam zdjęcia tym smakołykom. Było takie jedno ciasto, idealne na jesienne lub zimowe wieczory, które było przepyszne i wiem to od kilku degustatorów, ale nie miałam... siły, żeby napisać jak je zrobić; Kiedy nabrałam już na to ochoty pora roku była nieodpowiednia, tzn. dla mnie zawsze jest pora na ciasto z cynamonem, ale wolę udostępniać przepisy sezonowo. To wszystko może brzmieć jak zwykłe wymówki leniwej buły i pewnie tak jest, ale mega się cieszę, że zdecydowałam się wrócić. Muszę przyznać, że dużą rolę w tym odegrał mój mąż. Tak, od naszego ostatniego spotkania trochę się zmieniło. Postanowiłam przejść na wegetarianizm i wzięłam ślub.

Wegańskie, a dobre ;)
Wspomnę trochę o tym, bo jest on jednym z powodów, dla których zaprzestałam publikować... poniekąd.

Jeśli jesteś moim stałym_ą czytelnikiem_czką to wiesz dwie rzeczy:
1. od 2020 roku z przerwami mieszkam w Holandii.
2. Odkąd odkryłam w sobie miłość do pieczenia i stałam się narzeczoną wymarzyłam, że upiekę tort weselny na swój ślub.
I tak też zrobiłam. Był to trzypiętrowy tort na ok. 50 osób, a piętrowych tortów nie robiłam zbyt wiele w swoim życiu, dlatego też podczas przedślubnego urlopu, który trwał półtora miesiąca, planowałam poćwiczyć i wypiec wszystkie zaległe urodzinowe torty dla moich Bliskich. Wiesz kiedy mi przeszło? Gdy weszłam do sklepu i zobaczyłam jak ceny poszły w górę od mojej ostatniej wizyty w Polsce. Umówmy się, nie było tak drogo, jak teraz, ale czekał mnie spory wydatek, więc nie chciałam wydawać zbyt dużej ilości pieniędzy, zwłaszcza, że poza tortem postanowiłam upiec także wszystkie inne ciasta.

Wiele osób mówiło mi, że to zły pomysł, a ja postradałam zmysły, ale jakoś niezbyt ich słuchałam, bo gdy zafiksuję się na czymś (i dokładnie się do tego przygotuję) nie ma przebacz. Musi być tak, jak chcę. No i było. W ciągu tygodnia upiekłam sześć ciast i trzy piętra tortu, w międzyczasie dopinając wszystkie szczegóły związane ze ślubem, a w następnym tygodniu kolejne 5 pięter, więc trochę byłam tym zmęczona. Zrobiłam sobie konkretną przerwę od pieczenia, bo jej potrzebowałam.

Ale nie ma to- tamto! Powracam. I teraz po tym, może przydługim, wstępie zapraszam Cię do przeczytania przepisu na puszyste i przepyszne...

wtorek, 6 kwietnia 2021

Sernik na zimno z truskawkami na spodzie oreo



Sernik bez pieczenia

Składniki:

  • 300 ml śmietanki 30%;
  • 300 g serka mascarpone;
  • 200 g twarogu;
  • opakowanie ciastek oreo;
  • 1/2 szklanki cukru pudru;
  • 50 ml wody;
  • 10 g żelatynt;
  • 1 łyżeczka wanilii;
  • 1/2 łyżeczka kardamonu;
  • 2 opakowania galaretki +500 ml wody;
  • garść truskawek.

Przygotowanie:

  • Przygotuj galaretkę i odstaw do wystygnięcia.
  • Tortownicę wyłóż papierem do pieczenia, a truskawki pokrój w plasterki.
  • Do miski przełóż twaróg, mascarpone, cukier i wymieszaj do powstania jednolitej masy.
  • Żelatynę wsyp do miseczki, zalej wodą, wymieszaj i odstaw na ok. 10 minut, aż do napęcznienia.
  • Napęczniałą żelatynę rozpuść w gorącej wodzie.
  • W osobnej misce ubij na sztywno śmietanę.
  • Do żelatyny dodaj kilka łyżek masy serowej i przelej do reszty masy,  partiami dodaj ubitą śmietanę i wymieszaj.
  • Na spód tortownicy połóż ciasteczka, plastry truskawek przyłóż do boków.
  • Delikatnie wylej połowę masy twarogowej, wyrównaj, wlej przestudzoną, już gęstniejącą galaretkę, a na to drugą część masy twarogowej.
  • Na wierzch posyp pokruszone ciasteczka.
  • Całość wstaw do lodówki na kilka godzin.

Dobre rady:

  • Proporcje twarogu i mascarpone mogą się różnić.
  • Śmietanka musi być zimna przed ubijaniem.
  • Zamiast układać owoce wzdłuż tortownicy, możesz je zatopić w galaretce, albo dodać do masy serowej.
Lubię ten przepis za możliwość łatwej modyfikacji i delikatny smak w każdym wariancie :)

piątek, 8 stycznia 2021

Rozgrzewająca kawa z cynamonem i kardamonem

 Cześć!

Nowy rok przywitałam przeziębieniem... W sumie u mnie to normalne i właśnie stan mojego zdrowia skłonił mnie dzisiaj do zrobienia sobie rozgrzewającej kawy. Muszę przyznać, że lekko inspirowałam się przepisem sprzed kilku lat, który możesz znaleźć klikając TUTAJ.

Mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy od 2020 i uda mi się stworzyć dla Ciebie więcej przepisów. Nawet jeśli nie będę miała piekarnika przez dłuższy czas (a na to się zapowiada) obiecuję, że postaram się przygotować coś bez pieczenia, albo jakiś fajny napój.

A teraz zapraszam Cię do zapoznania się z pierwszym przepisem opublikowanym w 2021 roku. :)

sobota, 24 października 2020

Tarta gruszkowa z karmelizowanymi orzechami włoskimi

 Cześć!

Teraz to poszalałam, wiem, ale już od dłuższego czasu chodziło za mną zrobienie czegoś z owocami, za którymi nie przepadam. Tak, chodzi o gruszki ;)
A jaki jest Twój stosunek do nich? Lubisz, nie lubisz, są Ci obojętne?

Dzisiaj przedstawię Ci je w tarcie obok orzechów włoskich, czyli można powiedzieć, że w ich standardowym towarzystwie.


środa, 30 września 2020

Cinnamon rolls

 Cześć!

Ciągle powtarzam, że uwielbiam cynamon. Dla mnie nie jest to przyprawa sezonowa, chociaż używając jej jesienią lub zimą podkręcam sobie klimat tych pór roku do maksimum. 
Aktualnie trwa moja ukochana jesień, więc postanowiłam kolejny raz zrobić cynamonki. Podczas ostatniego przepisu napisałam, że dałam odrobinę za mało cynamonu. Teraz, poza naprawieniem tego błędu, postanowiłam zmienić przepis na ciasto. Ale spokojnie... są to zmiany w detalach.

Jeśli nie widziałeś poprzedniego wpisu z przepisem na Cinnamon rollsy to kliknij TUTAJ, a teraz zapraszam na nowy przepis. Na Cinnamon Rolls 2.0. ;)

poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Mega owocowe ciasto na biszkotowo- kremowym spodzie

Cześć!
Skoro mamy ostatnie powiewy lata to zaproszę Cię na ciasto z dużą ilością owoców.
Nazwałam je "resztkówką", bo zostało zrobione z produktów, które pozostawały z innych rzeczy.

wtorek, 7 lipca 2020

Delikatny jagodowy torcik

Cześć!

Sezon na jagody trwa, więc nie powinno Cię zdziwić, że chcę podzielić się z Tobą przepisem na jagodowy torcik :)
W zeszłym roku postawiłam na delikatny, puszysty, jasny biszkopt i jasny krem. Możesz go znaleźć klikając TUTAJ .
Dzisiaj alternatywa dla osób, które lubią owocowe kremy i ciemne biszkopty.


wtorek, 23 czerwca 2020

Truskawkowo-bananowy milkshake

Cześć!

Podobno są osoby, które idąc do baru szybkiej obsługi lubią zamawiać frytki i milkshake'i, żeby potem moczyć frytki w napoju. Nigdy tego nie robiłam i boję się spróbować, chociaż znając mnie pewnie by mi to zasmakowało. A jak u Ciebie, zdarzyło Ci się coś takiego?
Jeśli nie, a chcesz mieć okazję na przeprowadzenie tego eksperymentu, a niekoniecznie chcesz udać się do fastfooda, bierz się za czytanie przepisu, bo czeka Cię mega pysze doznanie!




piątek, 19 czerwca 2020

Donuty drożdżowe z lukrem malinowym

Cześć!

Razem z moim ukochanym uwielbiamy pączki. Nie masz pojęcia jak ubolewaliśmy w Tłusty Czwartek- nasze ulubione święto, które spędziliśmy w Holandii, gdzie nie znajdziesz tradycyjnych pączusiów.
Wiele razy planowałam zrobienie ich w domu, ale zawsze czegoś mi brakowało- zazwyczaj alkoholu.
Tak się zdarzyło, że tydzień temu miałam urodziny i zaprosiłam kilkoro przyjaciół, żeby razem ze mną świętowali moje starzenie się. I jak to zwykle na imprezach bywa, pojawił się także alkohol, a po imprezie zostało go całkiem sporo. Dzięki temu byłam w posiadaniu wszystkich składników potrzebnych mi do pączków. Miałam jednak ochotę na donuty, jednocześnie chcąc wykorzystać drożdże. Padło więc na donuty drożdżowe, czyli, tak zwane oponki :)
Jeśli je lubisz koniecznie musisz spróbować tych, przedstawionych poniżej z lukrem malinowym.
Poleca je cała moja Rodzina :)

wtorek, 2 czerwca 2020

Czekoladowe ciasto z truskawkami i migdałami

Cześć!

Ja wiem, ja wiem... ostatni przepis jaki opublikowałam był na walentynki, a to było już dawno temu. Wtedy jeszcze mieszkałam w Niderlandach, a od tamtej pory wiele się zmieniło. Wróciłam do Polski, do naszego małego mieszkanka bez piekarnika, więc i niewiele mogłam zdziałać.
Razem z moim narzeczonym musieliśmy przesiedzieć 2 tygodnie na kwarantannie z brakiem możliwości wyjścia gdziekolwiek poza balkonem. Dlatego też święta wielkanocne spędziliśmy tylko we dwoje, a jedynym ciastem, jakie zrobiłam był sernik na zimno z przepisu, który znajduje się już na blogu. Lekko go zmodyfikowałam, ale nie było sensu udostępniać tutaj tego przepisu, bo- tak jak mówię- już tutaj jest ;)

Ostatnio nadarzyła się idealna okazja do pieczenie, ponieważ moja Mama skończyła 60 lat, jeszcze raz wszystkiego najlepszego, Mamo <3
Poza piętrowym tortem, którego robiłam pierwszy raz w życiu zrobiłam dwa ciasta na podstawie biszkoptu z tortu.

Pierwszy z nich to ten z tego wpisu, kolejnym podzielę się na dniach :)



niedziela, 19 stycznia 2020

Cinnamon rolls

Cześć!

Mega długo zbierałam się do utworzenia nowego wpisu. Wiedziałam, że powinnam, ale nie miałam mocy, a nie chciałam robić czegoś z przymusu, bo nie wychodzi mi to najlepiej.

Lada dzień wyjeżdżam za granicę na kilka miesięcy, mam nadzieję, że nowe miejsce zainspiruje mnie do stworzenia nowych, smacznych słodkości ;) Jednocześnie jestem podekscytowana i przerażona, ale mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre.
Dzisiaj pojawiam się tutaj z przepisem na coś w rodzaju bułeczek cynamonowych, z tym, że u mnie takiej formy nie miało.


środa, 1 stycznia 2020

Podsumowanie, 3 rok bloga oraz coś nowego

Cześć!

Zawiły opis niczym z jutubowej zakładki "Na czasie".
Tak, blog obchodzi dzisiaj trzecie urodziny; tak, jak zwykle będzie podsumowanie ubiegłego roku; tak, to już pora, by mieć logo.


sobota, 28 grudnia 2019

Kilka słów wyjaśnienia

Cześć!

Ten rok nie był owocny dla bloga, chociaż piekłam dużo więcej, niż zwykle. Stało się to za sprawą pracy, którą podjęłam w marcu 2019 roku. Zostałam wtedy cukierniczką i piekłam ciasta dla jednej z toruńskich kawiarni.
Praca zajmowała mi dużo czasu, ale nie narzekałam, bo robiłam to, co kocham. Na początku nie myślałam, że będzie to kolidowało z moim blogiem, później okazało się, że to nieprawda. Piekłam w pracy, wracałam do domu i to, co zasmakowało mi w pracy piekłam w domu, ale wiadomo, że nie będę na blogu publikować nieswoich przepisów. Co jakiś czas szukałam czegoś nowego i, gdy znalazłam to, co mi smakowało dzieliłam się z Tobą. Co prawda, w wersjach roboczych mam przygotowanych kilka postów, ale przez brak weny do napisania przepisów postanowiłam je zostawić na nowy rok.


poniedziałek, 23 września 2019

Puree z dyni

Cześć!
23 września. Nie do wiary! Mamy już jesień- ostatnimi czasy moją ulubioną porę roku.
No dobry początek kolejnego okresu wpadam tutaj z mega szybkim i prostym przepisem, który możesz wykorzystać nie tylko do słodkości, ale i wytrawnych rzeczy.




piątek, 30 sierpnia 2019

Brownie na spodzie oreo

Cześć!
Jeśli bywasz tutaj od dawna to na pewno wiesz, że brownie to jedno z moich ulubionych ciast. Nie za sprawą tego, że jest najłatwiejsze w wykonaniu i praktycznie nie da się go zepsuć (chyba, że się przesuszy), ale dlatego, iż jest świetną podstawą do wielu różnych deserów.
Można z niego wydobyć wiele, ponieważ czekolada jest bardzo uniwersalna i smakuje dobrze zarówno z ciastkami, jak i owocami i cytrusami.
Dzisiaj pokażę Ci kolejną odsłonę tej słodkiej pyszności- brownie z oreo na oreo i jeszcze dodatkowo z polewą czekoladową, gdyby czekolady było za mało ;)
Zaczynamy!

niedziela, 11 sierpnia 2019

Rustykalny torcik jagodowy

Cześć!
Skoro już jesteśmy w jagodowych tematach, to chcę zaprezentować Ci śmietankowy torcik jagodowy.
Od dłuższego czasu ćwiczę przygotowywanie tortów, ponieważ już za rok czeka mnie mega wielkie wyzwanie ;) 
Mam nadzieję, że ten przepis Ci podpasuje i chętnie przygotujesz go, żeby uczcić jakieś ważne wydarzenie.


piątek, 26 lipca 2019

Jagodzianki

Cześć!
Mam dla Ciebie w zanadrzu kilka naprawdę fajnych przepisów.
Troszkę zniknęłam z bloga i publikuję przepisy dosyć rzadko, chociaż plan na ten rok był zupełnie inny, ale to wszystko za sprawą tego, że najzwyczajniej w świecie się douczam.

Już od kilku miesięcy pracuję jako cukiernik- niezła szkoła. Dodatkowo zagłębiam się w różne książki, artykuły i inne pomoce, żeby moje wypieki były na coraz wyższym poziomie.
Od niedawna zaczęłam oglądać Bake off- ale ciacho! i mega się w to wkręciłam.
Pamiętam, jak kilka lat temu moja przyjaciółka powiedziała, że mnie tam zgłosi. Wtedy ją wyśmiałam; dzisiaj też bym to zrobiła, ale zastanowiłabym się nad tym dobrą chwilę ;)

Dzisiaj podzielę się z Tobą przepisem na jagodzianki- drożdżówy uwielbiane przez mojego Ukochanego, a które niedawno zrobiłam pierwszy raz w życiu.
Najfajniejsze w nich (poza smakiem, oczywiście) jest to, że zamiast jagód można użyć dowolnych innych owoców: malin, truskawek, moreli, śliwek, a i tak będą mega :)